Leniwe

Nie od dziś wiadomo, że dzieci w szkole niechętnie myślą o nauce, a już na pewno ich myśli chętniej uciekają na inne tory. Dotychczas mój Potomek myślał o zabawie. Ostatnio to się zaczyna zmieniać i zaczyna myśleć o jedzeniu. Nie, żebym dziecko głodziła, ale obiadów w szkole jeść nie chce, a drugie śniadania przeważnie zostawia, nawet jak dostanie coś słodkiego. Za to po szkole biegnie szybciutko na obiad. Dzisiaj pierwszy raz w życiu zadzwonił w sprawie menu obiadowego, bo zachciało mu się leniwych pierogów 🙂 Zdaje się, że to będzie wykonalne w bardzo krótkim czasie, bo wczoraj ugotowało mi się za dużo ziemniaków i zostały. Wystarczy tylko kupić po drodze biały ser. Mąkę ziemniaczaną i zwykłą mam, jajka też. Bułka i masło na zasmażkę też się znajdą, bo Potomek najbardziej lubi leniwe ze słodką zasmażką.

Więc dziś będą leniwe.